Zaznacz stronę

Z pobliskiego pastwiska uciekł byk. Zachciało mu się pospacerować po asfalcie. Idzie sobie, wesoło nucąc jakiś byczy szlagier, a tu nagle przed nim pojawia się dziwny stwór o dwóch kołach. Dysząc i świszcząc jak odkurzacz z zapchanym filtrem Złocista wczołgiwała się pod górę. Nasz byczek, choć uzbrojony w rogi, zaczął wyrywać, gdzie trawa rośnie zdzierając kopytami asfalt. Nawet bydło wie, że z babą nie ma żartów.

Krótko po tym zarządcy dróg postanowili naprawić zrytą nawierzchnię. Dla usprawnienia ruchu przy remontowanej drodze powyrastały, jak halunki na owczym łajnie przedziwne symbole.

Uwaga corrida!