Zaznacz stronę

Irlandia jest krajem opatrznościowym. Zastępy aniołów strzegą tej wyspy, ale nawet one przynajmniej raz dziennie muszą skoczyć na klopa. Zdaje się, że system kanalizacji mają wypuszczony wprost nad wyspę. Stąd z deszczem tu jest tak, jak z potrzebą. Nachodzi w najmniej spodziewanym momencie.

Zsiadasz z roweru na chwilę, by w ten piękny dzień zaopatrzyć się w butelkę wody. Wychodzisz ze sklepu, a wszystko tonie w deszczu. Twój rumak też. Nie jest miło wsiadać na mokre siodło. Z fizyki na poziomie podstawówki wiemy, że tarcie powoduje uwolnienie energii cieplnej, ta z kolei wywołuje parowanie cieczy, a to może spowodować odparzenia bardzo wrażliwych miejsc ciała.

Polecam więc zaopatrzyć się w „cover”.

Profesjonalna osłona siodełka to koszt czterech euro i wygląda tak:

A tak wygląda „cover” nabyty za jedyne 69 centów, do którego bochenek chleba tostowego jest w gratisie. Do nabycia w każdym szanującym się spożywczaku.